1.jpg

Historia używek autorstwa Jarosława Molendy, jest książką przyjazną dla każdego typu czytelnika. Napisana została językiem łatwym w odbiorze, a jej lektura nie wywołuje poczucia znudzenia faktami naukowymi. Molenda wzbogacił lekturę mnóstwem anegdot oraz przekazów, które nie tylko czynią książkę interesującą, ale wręcz fascynującą.

Z lektury poznać można historię używek pochodzenia roślinnego od samych początków ich wykorzystywania, aż po dzisiejsze czasy. Dzięki dociekliwości autora w przedstawianiu źródeł i materiałów, czytelnik ma okazję również samemu zastanowić się nad historycznym wpływem używek na poszczególne cywilizacje. Jednak najprzyjemniejszym w Historii używek jest niejednoznaczność źródeł historycznych, które pozostawiają czytelnika z otwartymi pytaniami, skłaniając do namysłu oraz własnych poszukiwań.

 

2.jpg

Macedonia to wciąż miejsce tajemnicze i nieznane, tym bardziej warte odkrycia. Jak magnes przyciągają góry, jeziora i klasztory. Obowiązkowa wizyta nad Jeziorem Ochrydzkim dostarczy niezapomnianych widoków. Wycieczki w góry, poszukiwania monastyrów i badanie ich tajemnic to prawdziwa przygoda.

 

3.jpg

Zadaniem tajemniczego autora (spróbujcie znaleźć jakieś informacje o Michaelu Kerriganie choćby w największej internetowej księgarni świata) jest skupienie w jednej, pięknie wydanej książce, grzechów i dwuznaczności jakie towarzyszą katolicyzmowi od jego zarania po czasy zupełnie nam współczesne. Od brutalnej walki z poganami poczynając, przez mroki inkwizycji, niemniej krwawe narzucanie wiary podbijanym ludom Azji, Afryki i obu Ameryk po współczesne nam problemy z pedofilią. „Mroczne karty” przypominają, że takie grzechy towarzyszą praktyczni całym dziejom stanu duchownego. Zanim z kart książki padną oskarżenia wobec dwudziestowiecznych papieży o nieskrywane poparcie dla faszyzmu i nazizmu ów Kerrigan skrupulatnie śledzi losy prześladowań Żydów.

 

4.jpg

Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników przeszła do europejskiej historii współczesnej jako siła polityczna nosząca znamiona organizacji militarnej. Bojówki nazistowskie przysparzały owej partii atrakcyjności oraz przyciągały do niej weteranów I wojny światowej. Charakteryzująca je brutalność oraz zdyscyplinowanie pozwalały im na zawładnięcie ulicami i wykorzystanie kryzysu gospodarczego do podjęcia marszu po władzę. Były one odpowiedzialne za wpajanie wartości mlitarnych młodemu pokoleniu oraz całemu niemieckiemu społeczeństwu, co stanowiło zarazem rodzaj psychologicznego przygotowania do nadciągającej nowej wojny.

 

5.jpg

Fragment książki:

"Autorem projektów budowy tych pomieszczeń był sam „Sowa”. Ziemianki budowano w odpowiednim miejscu, to znaczy mało widocznym i suchym, dającym możliwość ucieczki. Ziemie po wykopaniu dołów starannie maskowano, na przykład wrzucano do strumienia, by nie zwracała uwagi osób postronnych. Ściany budowano z półokraglaków, płaską stroną do wnętrza, szczeliny wypełniano mchem. Stropy przed przysypaniem ziemią pokrywano kilkoma warstwami papy. Najbardziej przemyślany był właz. Do ziemianki wchodziło się schodkami, uprzednio należało odsunąć dużą drewnianą donicę, w której rosła sosna lub świerk, w zależności od otoczenia. Donica była umieszczona na dwóch szynach. W pomieszczeniach ziemianki znajdowała się woda i żywność. Zimą palono w piecyku, którego rura wychodziła na zewnątrz. Latem jedzenie przygotowywano na piecyku spirytusowym. Przeznaczona była do dłuższego przebywania ośmiu osób."

Facebook

Godziny otwarcia

poniedziałek: 1000 - 1800 wtorek: 1000 - 1800
środa: 900 - 1500
czwartek: 1000 - 1800
piątek: 1000 - 1800
sobota: 900 - 1400

Ilość odwiedzin


DzisiajDzisiaj1929
WczorajWczoraj2112
W tym tygodniuW tym tygodniu10682
W tym miesiącuW tym miesiącu50998
ŁącznieŁącznie1598712