Ostatnie spotkanie klubu Linqua Paquet poświęcone było różnicom i podobieństwom w uczeniu się języka obcego u dzieci i dorosłych.

Zaczęliśmy od obiegowego stwierdzenia, że „dzieci uczą się łatwo i szybko”.

A więc: ani ŁATWO, ani SZYBKO. Po prostu INACZEJ. Przede wszystkim dzieci przyjmują informacje i gdzieś im się to w mózgu „układa” samo. Nie zawsze logicznie i niestety, skoro w mózgu dziecięcym wiedza „poukładała się” dość przypadkowo, to ta „przypadkowość” zakodowana jest tak solidnie, że trudno ją teraz zorganizować w sposób świadomy. Można to zrobić wykorzystując zdolność logicznego i analitycznego myślenia którą uzyskujemy w pełni w wieku ok. 18 lat. I to jest najważniejszy atut mózgu osobnika dorosłego.

Przyjmując informacje w sposób naturalny i spontaniczny, mózg dziecka nie analizuje, a tym samym nie protestuje, gdy coś jest „inaczej”. Dorośli natomiast od razu protestują, dziwią się (o jej, dlaczego tak?, no już trudniej nie można było...). Taka reakcja jest właściwie buntem i jako bunt – a więc odrzucenie  - będzie potraktowana przez mózg.

Wykorzystując praktycznie zdolność analitycznego i logicznego myślenia osoby dorosłe są w stanie szybko i skutecznie przyswoić sobie podstawowe zasady gramatyki. Dlaczego tego nie robią? Bo mają „szkolny uraz” do gramatyki. Na dodatek ta niechęć do gramatyki wykorzystywana jest przez „cudowne metody” nauki języków obcych obiecujące skuteczność, szybkość i przyjemność BEZ gramatyki. Bez gramatyki owszem można, ale to tak, jakbyś z Warszawy do Paryża jechał bez mapy lub GPS-a: i dłużej, i drożej i jak nerwowo....

Niewątpliwym atutem dzieci (i chyba jedynym) jest możliwość uzyskania bardzo ładnej wymowy dźwięków j. obcego. U dorosłych jest to niestety trudne, lecz nie zwalnia to ich z ćwiczenia i staranności. Przy odrobinie dobrej woli i ćwiczeń można uzyskać wymowę na tyle poprawną, że nie będzie prowadziła do nieporozumień.

Zwróciliśmy uwagę na niebezpieczeństwo nauczenia się czegoś źle. Dotyczy to głównie osób które uczą się języka samodzielnie z podręczników lub na „kursie ulicznym” w obcym kraju. Wyeliminowanie takich błędów jest bardzo trudne. Dlatego najlepiej jest jednak zapisać się na „normalny” kurs lub przynajmniej na początku zapłacić lekcje prywatne.

Mówiliśmy sporo o roli kontekstu w zapamiętywaniu: próba zapamiętania pojedynczego słowa jest mało efektywna. Pojedyncze słowo jest „abstrakcyjne” i nie ma właściwie żadnego znaczenia. Dopiero w zdaniu słowo nabiera znaczenia, a wraz z kontekstem sytuacyjnym zapisuje się w pamięci. Dlatego mało efektywne jest „mielenie fiszek” z pojedynczymi słowami. Aby w miarę trwale zapamiętać słowo, należy sobie je „wyobrazić” utworzyć obraz lub skojarzenie, a jeszcze lepiej ułożyć samodzielnie krótkie, proste zdanie z tym słowem. Ciekawą uwagą pana Mariusza była rada, aby przyswajać sobie informacje w takiej sytuacji, w jakiej ona potem będzie prezentowana: jeśli wiesz, że będziesz prezentować wiedzę na stojąco (przemówienie), to przygotowuj się do tego też na stojąco.

Myślą przewodnią tematyki spotkania było przekonać dorosłych, że posiadają dużo atutów. Udało się nam?

Bożena Kasiułajtis

Facebook

Godziny otwarcia

poniedziałek: 1000 - 1800 wtorek: 1000 - 1800
środa: 900 - 1500
czwartek: 1000 - 1800
piątek: 1000 - 1800
sobota: 900 - 1400

Ilość odwiedzin


DzisiajDzisiaj1804
WczorajWczoraj1950
W tym tygodniuW tym tygodniu3754
W tym miesiącuW tym miesiącu44070
ŁącznieŁącznie1591784